POLSKA SOCJOLOGIA KRYTYCZNA


 

AFERY PRAWA

 

RAPORT NOWAKA


Gniewne Komiksy

Świat Świadomego Obywatela


Chcesz się przyłączyć do walki z mobbingiem ?

Chcesz pogadać o mobbingu, dodać swój komentarz ?

 


Historia i myśl wolnościowa

Chcesz poczytać o zagrożeniach ?


Chcesz poczytać o naszej cywilizacji ?


Jeśli chcesz chronić dziką przyrodę ...  ?


Chcesz w zdrowiu dożyć starości ?

 

 

 


KSIĘGA GOŚCI

 

 

 

 


Chcesz napisać do mnie ?     (socjologa i autora strony)

 


Moje CV

 

 

 

Jeśli chcesz się  wypowiedzieć, wspólnie prowadzić witrynę polskiej socjologii krytycznej, prześlij swój artykuł (z datą, tytułem z lidem, imieniem i nazwiskiem, kontaktem do siebie i zdjęciem) opisujący Twoje doświadczenia i przemyślenia z absurdów polskiego życia społecznego i zawodowego, które przyszło Ci znosić lub obserwować   - nie czekaj, napisz już dziś!!!

 

 

fotka"Nie jesteś jednak tak bezwolny, a choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach" - Czesław Miłosz

|Interpelacja poselska w sprawie kuratorów sądowych| Postulowane zmiany do Ustawy o kuratorach sądowych z 27 lipca 2001r.| Poszukiwany promotor socjologicznych badań doktorskich(projekt.pdf)|Powstaje Stowarzyszenie Odrodzenia Nauki i Edukacji w Polsce – dołącz się|

Szkodliwość społeczna organizacji wymiaru sprawiedliwości ?
O co sędziowie toczą wojnę podjazdową z kuratorami sądowymi.

Sędzia sądu powszechnego, to obecnie w Polsce chyba jedyny zawód o stabilnej pozycji finansowej. Wystarczy, że „wykuje” na pamięć trochę kodeksów i już jako sędzia może pławić się do końca życia w rozlicznych przywilejach: a to immunitet pozwalający kraść bezkarnie w hipermarkecie (jak to zrobiła sędzia w Szczecinie), a to gwarancja posady do późnej starości, a to dodatkowe coroczne urlopy, a to wysoka pensja od której nie płaci się składek na ZUS, w praktyce jedynie czterogodzinny dzień „pracy”, liczna sieć ośrodków wczasowych, funduszy socjalnych i nagród finansowych. Żyć nie umierać! Prawdziwa elita przywilejów, a gdzie zasługi? Za tę najwyższą kastę urzędasów, wciąż płacimy wszyscy solidarnie (prócz tych mądrzejszych, co podatków nie płacą na takie(!) państwo). Ciekawe dlaczego aktorów podobne przywileje nie spotykają; oni prawie co tydzień muszą „zakuwać” liczne strofy scenopisów. Na szpitale i pensje dla lekarzy i pielęgniarek może nie być, dla Policji pieniądze są zbyteczne, dla innych zawodów wielce społecznie użytecznych pieniędzy nie ma, ale dla kastowej struktury sędziów rząd pieniądze zawsze znajdzie. A czym "jaśniepaństwo" sędziowie narodowi się rewanżują, ten wie, kto miał choć raz kontakt z sądem. Indolencja, ignorancja, arogancja, pretensjonalizm, nepotyzm i nihilizm, to mają ci prawnicy do zaoferowania w zamian – a my jeszcze im za to płacimy. Czy nie mamy tu do czynienia ze społecznym pasożytnictwem?

Autor zdaje sobie sprawę, iż słowa powyższe nie dotyczą wszystkich sędziów, jednakże skoro istnieje korporacyjne przyzwolenie na społeczne pasożytnictwo sędziów, a istnieje, to tworzenie socjopatologii wymiaru sprawiedliwości obciąża całą formację.

Nasilająca się w ostatnich latach w Polsce przestępczość, zarówno wśród dorosłych, jak i nieletnich, w dodatku przybierająca coraz bardziej złożone formy oraz nikłe rezultaty resocjalizacji w zakładach zamkniętych, sprawiła, że zaczęto „poszukiwać” nowych systemowych rozwiązań prawnych zwiększenia efektywności działania wymiaru sprawiedliwości. W poczuciu opinii społecznej niewątpliwie wymiar sprawiedliwości tkwi w ostrym kryzysie, niewydolności struktur, zadziwiających wyroków ferowanych przez sędziów. Rzeczywistość społeczna w okresie transformacji ustrojowej w Polsce nasycona jest brutalnymi aktami agresji w miejscach uznanych dotąd za bezpieczne. Już nie tylko wyjście z domu na ulicę budzi dziś lęk, ale i miejsce pracy (z takimi formami agresji jak mobbing czy plotka, które dotąd oficjalnie nie istniały w Polsce, a mobbing nadal nie może znaleźć się w kodeksie karnym, choć trafił niedawno po wielkich bojach do kodeksu pracy i to za sprawą ustawodawstwa Unii Europejskiej). Szkoła również zalana jest agresją. Przypadek toruńskiego nauczyciela pobitego przez uczniów w sali podczas lekcji, nagłośniony przez mass media we wrześniu 2003 r., ukazuje powagę problemu (a to jednak tylko wierzchołek tej góry ... asocjalnoœci).

W Ministerstwie "Sprawiedliwoœci" (czytaj: niesprawiedliwoœci powszechnej), zdominowanym obecnością sędziów, postanowiono rzekomo docenić rolę kuratora sądowego działającego w otwartym systemie resocjalizacji, którego głównym odtąd zadaniem miało być przeciwdziałanie przestępczości. W efekcie uchwalono ustawę o kuratorach sądowych z dnia 27 lipca 2001 (weszła w życie z dniem 1 stycznia 2002r.). Fakt ten, naczelnik wydziału do spraw kurateli rodzinnej w Ministerstwie Sprawiedliwości a zarazem sędzia sądu rodzinnego, dr Krystyna Gromek uznała za „prawdziwy sukces społeczny zarówno w mikro-, jak i makroskali”. Czy aby na pewno można mówić dzisiaj o sukcesie? Niebawem upłynie dwa lata od wejścia w życie, rzekomo rewolucyjnej ustawy. Czy widać dzisiaj jakieś jej pozytywne efekty? Wydaje się, że dopóki wykształcenie prawnicze będzie uprzywilejowane w polskim życiu społecznym, kosztem ciągłego upośledzania przez decydentów wykształcenia socjologicznego, dopóty na poprawę jakości życia społecznego trudno będzie się doczekać.

Socjologia jest nauką o społeczeństwie, jego strukturze i prawach rozwoju, o formach i przejawach życia oraz współżycia grup społecznych, wzajemnych relacjach między ludźmi. Jednakże jest ona w gruncie rzeczy krytycznym ujęciem życia społecznego, podważa obiegowe opinie o funkcjonowaniu różnych zjawisk, dlatego irytuje wielu ludzi, szczególnie tzw. ludzi władzy.

Czy można żyć bez socjologii, pewnie można, ale czy warto!? Jeżeli chce się zachować człowieczeństwo, nie warto! Socjologia próbuje nam wskazać, co jest lepsze; co powinniśmy wybrać, a co odrzucić, jak zorganizować życie społeczne, aby było ono możliwie sprzyjające rozwojowi wszystkich ludzi, czyli „pro publico bono” (dla dobra publicznego).

Dzisiaj krajem rządzi się jedynie z dwóch perspektyw, prawniczej i ekonomicznej, czy to jednak nie za wąskie spojrzenie na, tak szerokie i bogate w zawiłości, życie społeczne. Obecnie wyraźnie widać, iż prawnicy ustawili sobie podium, obwarowali się w korporacjach zawodowych i zaciekle walczą o utrzymanie przywilejów (niekorzystnych, a wręcz szkodliwych społecznie, a na pewno rażąco łamiących zasadę pro publico bono). Tej grupie odpowiada status quo i dzierżenie złotego worka przywilejów, intratnego biznesu, kosztem przeciętnego Kowalskiego, którego pozbawiono ochrony przez prawo i dostępu do prawa.

A rzeczywistość zatrważa. Organizowanie przez prawników życia społecznego, wymiaru sprawiedliwości, wielce społeczeństwu szkodzi. Przestępczość, zwłaszcza młodzieży staje się w Polsce zjawiskiem masowym. Przykładowo Zakład Karny w Pińczowie jest przepełniony. Przewidziano tam 515 miejsc, a więźniów jest 600. Dwustu z nich to młodzi ludzie przed 24. rokiem życia, dwustu kolejnych młodych ludzi jest w przedziale wieku 24-30 lat . Obszar psychopatii bardzo się rozszerza, można już mówić o fali psychopatii, która zalewa kraj. Asocjalność i wykolejenie społeczne jest procesem i ma swoistą etapowość, a oparte jest na dwóch fundamentach: na braku kontaktu (izolacja) i złym kontakcie z dorosłym. Po pierwsze, gdy dziecko nie ma się z kim identyfikować (tzn. albo nikt się tym dzieckiem nie interesuje, albo też przez otoczenie traktowane bywa z wrogością i niechęcią, co wyzwala w dziecku również podobne reakcje) oraz po drugie, kiedy osoby z którymi dziecko się identyfikuje, stanowią nieodpowiednie wzorce dla ukształtowania „superego” (sumienia), gdy są to jednostki bez odpowiednich zasad moralnych, nie umiejące panować nad własnymi impulsami itp. Literatura poświęcona wykolejaniu się dzieci i młodzieży wskazywała bardzo często, że ten typ przyczyn wykolejania się, a także tworzenia się postawy antyspołecznej jest najczęstszy. Ponadto Z. Freud stwierdził, że dziecko jest ojcem człowieka dorosłego.
Takie będzie polskie społeczeństwo, w jakich warunkach wychowawczych dzisiaj dorastają jego dzieci.

Niestety elity władzy, a co gorsze przedstawiciele władzy sądowniczej, nie mają tej bolesnej świadomości, albo wiedzę tę lekceważą. Jednakże najwyższy już czas, aby elity przywilejów zaczęły pokrywać się z elitami zasług, jak stwierdził prof. Piotr Sztompka w wywiadzie radiowym. Niestety  elity te, w naszym kraju wciąż się nie pokrywają. A to właśnie elity przywilejów organizują dzisiaj, m.in. otwarty system resocjalizacji, czyli tak krytykowaną przez media pracę kuratorów. Dlatego dyskusja publiczna o organizacji pracy kuratora jest tak ważna, wykonuje on zawód zaufania publicznego, więc społeczeństwo, aby zaufać, oczekuje od kuratora wysokich kwalifikacji, wykształcenia społecznego, a zatem i dużej wiedzy społecznej, używanej w myśl zasady „pro publico bono”. Niezrozumiała jest zatem obecna podległość służbowa i decyzyjna sędziom sądów powszechnych, których ograniczona i nikła wiedza społeczna, czyli świadomość, mentalność i wyobraźnia negatywnych skutków społecznych swoich decyzji, wynikająca z prawniczego wykształcenia nigdy nie dorównają w tym względzie wiedzy, np. socjologów czy psychologów społecznych.
Prof. Zofia Ostrihanska stwierdza, że kurator sądowy odgrywa bardzo ważną rolę w całym systemie zapobiegania przestępczości. Ale czy może być skuteczny, jeśli kolejne przepisy prawne i narzucone przez prawników warunki pracy, wciąż wiążą kuratorom ręce(?)

Warto zwrócić uwagę na rozwiązanie francuskie, polegające na istnieniu wyodrębnionej z sądownictwa
(czytaj: nie z Ministerstwa Sprawiedliwości, ale wyzwolonej jedynie spod władzy dyrektora Departamentu ds. Sądów Powszechnych – co jest źródłem socjopatologii w funkcjonowaniu systemu probacji w Polsce) instytucji Protection Judiciaire de la Jeunesse, obejmującej swoją działalnością szereg różnych zadań: zarówno nadzory nad nieletnimi, jak i przeprowadzanie badań psychologicznych służących diagnostyce i poradnictwu, opiekę całkowitą nad nieletnimi w małych placówkach, pomoc psychologiczną, przygotowanie nieletnich do zawodu i samodzielnego utrzymania się. Takie skupienie w ramach jednej instytucji różnych zadań służących jednemu celowi bardzo wspomaga sprawowanie nadzorów.

Próby przekształcenia modelu kurateli sądowej zostały w Polsce podjęte przez samych kuratorów zawodowych w 1980r. Na pierwszej konferencji kuratorów zawodowych zaprezentowano pożądane kierunki zmian, które jednak do dziś nie straciły na swej aktualności. Koncepcja ta zakładała m.in. przejście od kurateli będącej pomocniczym organem sądu do kurateli będącej merytorycznym i autonomicznym pionem wymiaru sprawiedliwości oraz na nadanie kurateli sądowej charakteru wychowawczego, terapeutycznego i opiekuńczego . Jednakże postulaty te nie mogą przebić się przez ostry sprzeciw silnego lobby sędziowskiego. Badania przeprowadzone w dwóch sądach rejonowych w dużych miastach w latach 1990-1993 wskazywały na wysoki poziom niezadowolenia i frustracji kuratorów (E. Zasłonowska, 1994, P. Stępniak 1988) . Podnieść należy, że podopieczni kuratorów sądowych z reguły są zdemoralizowani w wysokim stopniu i bardzo późno pod kuratelę trafiają, toteż reforma systemu kurateli wiąże się z potrzebą wprowadzenia korekt merytorycznych w pracy kuratorów. Sam kurator powinien stać się wyspecjalizowanym organem władzy publicznej. Bardzo dużym problemem w zawodzie zaufania publicznego, jakim jest kurator sądowy, na którym ciążą wielkie oczekiwania społeczne, jest biurokracja w instytucji, w której pracuje. Jest oczywiste, że im więcej w pracy kuratora biurokracji tym mniej jest resocjalizacji. Szczególną uwagę należy położyć na negatywne przejawy biurokracji, czyli na biuropatologię. Od czasów znakomitego socjologa niemieckiego Maxa Webera, który proponował biurokrację jako model idealny instytucji w życiu społecznym, wydaję się, iż do dzisiaj przetrwała jedynie biuropatologia.

Nadając kurateli status organu władzy, wyzwalając ją tym samym spod zwierzchnictwa sędziów i dyktatu prawniczej wąskiej mentalności, a często wręcz ignorancji, przełamując dalej błędne koło biuropatologii, można zacząć mówić o właściwej pracy wykwalifikowanych społecznie kuratorów, zaczynając od postawienia właściwej diagnozy resocjalizacyjnej i jej wykorzystaniu w projektowaniu procesu wychowawczego. Wychowanie resocjalizacyjne wymaga specyficznej diagnozy i należy ją rozpatrywać wielowarstwowo, jeśli chodzi o zakres. Diagnoza resocjalizacyjna jest rozpoznaniem symptomów, ewolucji i mechanizmów regulujących nieprzystosowanie dzieci i młodzieży, sporządzonym wystarczająco trafnymi i rzetelnymi metodami, pozwalającymi jednocześnie określić rodzaj i kierunek wpływów otoczenia na przebieg i skutki resocjalizacji osób diagnozowanych, w celu ich pedagogicznej oceny i zaprojektowania optymalnego programu resocjalizacji oraz wdrożenia go z punktu widzenia przyjętej aksjologii pedagogicznej, teorii resocjalizacji oraz stwierdzenia stanów faktycznych.

Środowisko zawodowe kuratorów czuje się niezrozumiane i przyjęło postawę „cierpiących w milczeniu”, szczególnie w obliczu krytycznych artykułów prasowych oraz relacji i programów telewizyjnych odnośnie pracy kuratorów. Wielce prawdopodobne jest, iż ową nagonkę preparują niektórzy sędziowie (może ktoś z Krajowej Rady Sądowniczej) zawistni o ostatnie podwyżki płac kuratorskich. Stawkom kuratorskim daleko do sędziowskich uposażeń, ale chyba są sędziowie, którzy nie ustają, upośledzają na różne sposoby, tę kuratorską, podległą im służbowo, grupę zawodową. A wszystko to społecznym kosztem, hańbiąc swoje rzekome powołanie, i nikłe już dzisiaj, zaufanie publiczne.

© Kielce 2003


| Odpowiedź na polemikę uczestników Forum Internetowego Gazety Wyborczej w Kielcach z 20 marca 2004r.|


Zapraszam kuratorów sądowych do przesyłania do mnie swoich osobistych przemyśleń i opisu absurdów doświadczanych w swojej pracy zawodowej.

mgr Maciej Krzystek                                               
Kurator Aplikant
Sądu Rejonowego w Kielcach
Socjolog niezależny,
e-mail: mkrzystek@wp.pl

Wesprzyj finansowo polską socjologię krytyczną wpłacając dowolną kwotę, w tytule wpłaty wpisz „darowizna”, na konto: Maciej Krzystek, nr 59 1600 1273 0002 1104 0201 1011